Zaczęło się od tego,że zapomniałam rozmrozić mięso. A,że pora obiadu była już prawie-prawie, to w pośpiechu zrobiłam przegląd szafek i lodówki. W szafce zalegało wielkie pudło muszli makaronowych, w zamrażalniku szpinak, w lodówce była feta i śmietanka, więc pomysł nasunął się sam. Wyszedł pyszny obiad dla dwóch bardzo głodnych osób :)
Składniki: 250g makaronowych muszli (pół opakowania)
2 łyżki oliwy
2 łyżki oliwy
450 g szpinaku (mrożonego)
2 ząbki czosnku
sól
sól
3 łyżki przecieru pomidorowego
łyżka masła
łyżka mąki
100ml śmietanki
szczypta gałki muszkatołowej
szczypta cukru
Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzewamy do 190 stopni (góra i dół).
W dużym garnku przygotowujemy wrzątek do gotowania makaronu.
Dno naczynia żaroodpornego nacieramy oliwą.
Na patelni rozgrzewamy łyżkę oliwy. Dodajemy drobno posiekany czosnek i minutkę smażymy. Dodajemy szpinak i odrobinę wrzątku (żeby nie spalił się czosnek, a szpinak się szybciej rozmroził) i smażymy na małym ogniu, aż szpinak się rozmrozi i odparuje z nadmiaru wody. Dodajemy fetę i mieszamy aż się rozpuści i połączy ze szpinakiem. Doprawiamy solą i pieprzem.
W tym czasie makaronowe muszle wrzucamy na osolony wrzątek i gotujemy al dente, zgodnie z instrukcją na opakowaniu (mają być lekko twarde, ale już elastyczne). Odcedzamy, skrapiamy oliwą, delikatnie mieszamy.
Przygotowujemy sos: z mąki i masła robimy zasmażkę. Doprawiamy solą i startą gałką. Mieszając dodajemy śmietankę zahartowaną wrzątkiem (uważamy,żeby nie porobiły się grudki, dodajemy przecier pomidorowy i trochę wrzątku żeby rozrzedzić sos. Zagotowujemy. Doprawiamy do smaku szczyptą cukru, solą i pieprzem.
Sos wylewamy na dno naczynia żaroodpornego.
Nadziewamy muszle farszem ze szpinaku i fety i układamy w naczyniu żaroodpornym na sosie.
Wstawiamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez około 10 minut.
Przełączamy piekarnik na funkcję grilla, wierzch muszli posypujemy parmezanem i pieczemy jeszcze przez 5 minut.


aż ślinka leci :) uwielbiam takie połączenia smakowe :)
OdpowiedzUsuń