Dziś w programie najprostsza szarlotka świata. Czyli to co lubię najbardziej :) Jest szybka, smaczna i banalnie łatwo się ją robi. A jak niesamowicie pachnie w trakcie pieczenia :) Składniki:
szklanka mąki pszennej
szklanka kaszy manny
2/3 szklanki cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia lub czubata łyżeczka sody oczyszczonej
6 sporych jabłek (najlepiej kwaskowych)
łyżka soku z cytryny
łyżka cynamonu
3/4 kostki masła
Sposób przygotowania:
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni (góra-dół)
Masło wkładamy do zamrażalnika.
W misce mieszamy dokładnie suche składniki (mąkę, cukier, kaszę manną, sodę lub proszek).
Myjemy, obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach jabłka. Skrapiamy sokiem z cytryny.
Tortownicę (ok. 24cm) porządnie smarujemy masłem. Wysypujemy równomierną warstwą 1/3 suchych składników. Na to równą warstwą wykładamy połowę startych jabłek. Posypujemy 1/2 łyżki cynamonu. Na to równomiernie wysypujemy drugą część suchych składników. Na to równomiernie reszta jabłek, reszta cynamonu i na wierzch reszta suchych składników. I teraz najważniejsze. Wyciągamy schłodzone masło i ścieramy je na tarce o grubych oczkach lub kroimy w cienkie plasterki. Tym masłem trzeba dokładnie obłożyć górną warstwę suchych składników w tortownicy. Jeśli wierzch będzie dokładnie obłożony, to po upieczeniu szarlotka będzie miała chrupiącą skorupkę na górze.
Wkładamy ciasto do piekarnika na ok. godzinę.




































