SKŁADNIKI:
200g herbatników typu petit beurres (jasnych lub kakaowych)100g miękkiego masła
200g gorzkiej czekolady
400ml słodkiej śmietanki kremówki
1/2 łyżeczki chili
2 jajka
1 łyżka cukru pudru
Przygotowanie:
Herbatniki bardzo drobno kruszymy (ja zmieliłam w blenderze). Zagniatamy z miękkim masłem na jednolitą masę.Natłuszczamy formę do tarty. Rozkładamy na niej równomiernie masę herbatnikową. Wkładamy formę z masą na 20 minut do lodówki.
W tym czasie rozpuszczamy czekoladę w kąpieli wodnej. Do rozpuszczonej dodajemy chilli i mieszamy.
Ubijamy śmietankę z cukrem pudrem, aż mocno zgęstnieje (najlepiej mikserem z końcówką do ubijania piany). Dodajemy jajka i nadal mieszamy.
Nie przerywając mieszania wlewamy cienką strużką czekoladę (zostawiamy sobie około dwóch łyżek do późniejszej dekoracji)
Wyjmujemy z lodówki blaszkę ze schłodzoną masą herbatnikową. wykładamy na nią równomierną warstwę masy śmietanowo-czekoladowej.
Wkładamy do rozgrzanego do 175 stopni piekarnika na około 40 minut.
Po wyjęciu z piekarnika tarta mocno opada, ale tak właśnie ma być. Dzięki temu mamy słodki spód, a na nim delikatną czekoladową piankę z przyjemnie chrupiącym wierzchem.
Kroimy dopiero gdy tarta całkowicie wystygnie.
Tartę ozdabiamy pozostałą czekoladą (jeśli zastygnie to na chwilę wkładamy ją z powrotem do kąpieli wodnej).
Można przed podaniem udekorować jeszcze odrobiną bitej śmietany.
To bomba kaloryczna, ale niesamowicie smaczna :)
Proporcje na tortownicę ok. 24cm

ależ obłęd czekoladowy! mniaam...
OdpowiedzUsuńPrzepyszna, kusi na całego;)
OdpowiedzUsuńBoskie połączenie ;]
OdpowiedzUsuńCzekolada i chilli, pycha;)
OdpowiedzUsuńCzekoladowo z nutką ostrości... Wygląda przecudnie. A jak musi smakować!
OdpowiedzUsuńFakt, czekolada i chilli to niesamowite połączenie. Czekoladowość przełamana, a może raczej podbita, pikantną nutką :) Gdyby nie konsekwencje w postaci konieczności poszerzania drzwi, to mogłabym jeść tę tartę codziennie ;)
OdpowiedzUsuńZachęcające połączenie, mniam :)
OdpowiedzUsuń