Niewiele rzeczy pachnie przyjemniej niż dopiekające się właśnie drożdżowe ciasto. A jak najprzyjemniej można rozpocząć niedzielny poranek? Dla mnie odpowiedź jest prosta- kanapa z miękkimi poduchami, kocyk, w dłoni „Romans wszechczasów” Chmielewskiej, a na stoliku śniadanie marzeń - gorąca kawa z mlekiem i świeżutka, jeszcze ciepła, mięciutka, pachnąca masełkiem chałka. I właśnie na taką chałkę mam dziś przepis. Jest pyszna nawet bez żadnych dodatków, przyjemnie mleczno-maślana, jedna z moich ulubionych.
Składniki:
50 g świeżych drożdży
szklanka wody
szklanka mleka
3/4 szklanki cukru
1 łyżka soli
1 kg mąki mąki
3 jajka, lekko roztrzepane
100 g masła roztopionego w garnuszku i ostudzonego
aromat waniliowy (niekoniecznie)
Do posmarowania: 1 jajko + 1 łyżeczka wody
To porcja na 2 spore chałki.
Sposób wykonania:
Wodę i mleko podgrzewamy w garnuszku (ma być ciepłe, nie gorące).
Drożdże kruszymy w misce, zalewamy ciepłą wodą z mlekiem i mieszamy. Kiedy się rozpuszczą dodajemy prawie całą mąkę (zostawiamy ok. 1 szklankę), cukier i sól. Mieszamy. Dodajemy jajka, aromat waniliowy i masło. Wyrabiamy ciasto (ja wyrabiam łyżką, jak ktoś woli można ręką) i powoli dodajemy pozostałą szklankę mąki. Ciasto powinno być dosyć luźne i elastyczne, ale niezbyt klejące. Wyrabiamy jakieś 5 minut.
Formujemy kulę, smarujemy resztką stopionego masła lub olejem, przykrywamy miskę szmatką i zostawiamy do wyrośnięcia. W tym czasie ciasto warto odgazować wbijając w nie pięść.
Po wyrośnięciu ciasto dzielimy na 2 części.
Każdą z nich dzielimy na 3,4 lub 6 części(zależy na ile mamy ochotę bawić się z zaplataniem). Z części formujemy wałki i zaplatamy z nich chałki.
Chałki przekładamy do foremek wysmarowanych oliwą. Przykrywamy szmatką i odstawiamy do wyrośnięcia na 30-40 minut.
Kiedy wyrosną, smarujemy jajkiem wymieszanym z wodą. Można posypać makiem, kruszonką lub sezamem.
Pieczemy ok. 30 minut w 180 stopniach. Jeśli góra zacznie się spiekać to przykrywamy ją folią aluminiową.

myślałam ostatnio o chałce, ale teraz jak zobaczyłam Twoją, to już naprawdę będę musiała zrobić! :)
OdpowiedzUsuńBardzo ładna:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam chałki, wygląda pysznie. ;)
OdpowiedzUsuńpiękna :) juz nie pamietam kiedy ostatnio piekłam chłeczke :)
OdpowiedzUsuńWarto ją zrobić, to jedna z najlepszych chałek jakie znam :)
OdpowiedzUsuń